Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lalki i inne moje wytworki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lalki i inne moje wytworki. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2015

Czarująca Ekipa Breloczkowa (personalizowane lalki breloczki)

Kilka tygodni temu zgłosiła się do mnie Agnieszka z ciekawą propozycją uszycia breloczkowych podobizn przedstawiających jej towarzyszy z pracy. Oczywiście zgodziłam się bez wahania. Po kilku mailach zawierających opisy i zdjęcia koleżanek i kolegów w mojej pracowni wykluła się czarująca Ekipa Breloczkowa.

środa, 26 sierpnia 2015

czwartek, 20 sierpnia 2015

Przypomnienie o moim KONKURSIE. Tylko do poniedziałku!


Kochani tylko do poniedziałku czekam na Wasze konkursowe zgłoszenia!
Więc jeśli ktoś z Was ma ochotę na jedną z moich Lalek (breloczków, dużych lal, przytulanek), Zajęcy, Królików, czy Owiec serdecznie zapraszam! Więcej szczegółów tutaj:
 

środa, 29 lipca 2015

Spersonalizowany Breloczek laleczka- prezent na Wieczór Panieński

Dzisiaj przedstawiam Wam moją pierwszą lalkę- breloczek, która w przyszłym miesiącu skończy rok! Tak, tak, tyle czekałam, żeby ją Wam przedstawić. Jest dla mnie wyjątkowo ważna, bo nie dość, że pionierska,
to jeszcze szyta dla przyszłej Panny Młodej (obecnie, rzecz jasna już małżonki;)).

środa, 22 lipca 2015

Nad wyraz skomplikowana Kostka komunijna.

Tak, tak, nie przewidziało się Wam- komunijna :) Zastanawiałam się, czy w ogóle wypada pokazywać w lipcu komunijny wytwór, ale nie mogłam się powstrzymać ;) Zdjęcia Exploding box znalazłam przypadkiem w czeluściach mojego komputera. Leżały tam ponad rok! Jestem bardzo dumna z mojego wytworku, bo jest to nadzwyczaj skomplikowany telegram, więc tym bardziej nie mogę się nadziwić dlaczego tak długo zwlekałam z jej ujawnieniem!

środa, 15 lipca 2015

Kostka telegram z pudełkiem na prezent. Zieleń, złoto, brąz.


Ostatnio zarzucam Was zdjęciami moich laleczek, tych mniejszych i większych, co nie oznacza, że ograniczam się tylko do szycia. Dzisiaj pokażę papierową Kostkę- telegramem, zwaną powszechnie Exploding box.

środa, 8 lipca 2015

Lalka Słoneczko i Moja Prośba Do Was- KONKURS :)


Tak jak obiecywałam w poprzednim poście, dzisiaj przedstawiam Wam moją kolejną lalunię. Tym razem w dużych rozmiarach.

środa, 1 lipca 2015

Lalka breloczek - Carol


Dzisiaj myk, myk i znikam. Mam Wam tylko do przedstawienia, kolejną moją malutką lalkę breloczek. Tym razem moja mała koleżanka pojechała aż do Anglii :)

piątek, 26 czerwca 2015

Lalka Pola

No niestety post warzywnikowy przesuwa się i przesuwa :( Mąż baluje, a moje dziewczyny... balują chyba jeszcze bardziej intensywnie... :/ Drą się wniebogłosy, skaczą po łóżkach i takie tam super relaksacyjne ekscesy wyprawiają.

piątek, 15 maja 2015

Lalka przytulanka 40 cm. Prezent na Dzień Dziecka.

Tak jak pisałam w poprzednim poście "do tarmoszenia" uszyłam dwie przytulanki. Mniejszą, o której było ostatnio i większą (mierzy 40cm), której poświęcam dzisiejszy post. 

Lalka Ola (bo tak nazwała ją Ulka), należy już do Sprężynki. Jeśli jednak ktoś ma ochotę na podobną przytulankę (płeć i kolorystyka do wyboru) zapraszam, piszcie na maila: niezapominatka@gmail.com.


Tak samo jak w przypadku mniejszej lalki (tutaj link) powyższa przytulanka jest mocno i porządnie pozszywana, specjalnie z myślą o dziecięcych tendencjach do wyrywania ;). Materiały z których jest uszyta są miękkie i przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester

A teraz kilka zdjęć z życia Lalki w naszym domu. Przypadła dziewczynkom do gustu i początkowo była spora szarpanina o nią, na szczęście po uszyciu Lalki przytulanki w pościelce kłótnie złagodniały ;)
 
 

poliester
poliester
Lalka jest mocno i porządnie pozszywana, nie posiada żadnych małych (niebezpiecznych) elementów. Materiały, z których szyję są mięciutkie i przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester. - See more at: http://niezapominatka.blogspot.com/#sthash.5CBGpsd5.dpufKolejny post planuję zadedykować ogrodnikom więc bardzo serdecznie zapraszam wszystkich fanów wiosennej zieleni :)
Kolejny post zadedykuję ogrodnikom, więc szczególnie zapraszam wszystkich fanów wiosennej zieleni :)
Do przeczytania !


wtorek, 12 maja 2015

Lalka przytulanka w pościelce. Prezent na Dzień Dziecka.

Potrzebę uszycia lalki "do tarmoszenia" odczuwałam już dawno. Zabawki, które szyłam dotychczas to wspaniałe dekoracje pokoików dziecięcych (i nie tylko), natomiast nie nadają się do ciągłego ich: miętoszenia, kręcenia, ciągnięcia po podłodze, przejeżdżania rowerkiem, cmoktania ich kończyn, lizania po ubraniu, zakopywania w piasku i karmienia jogurtem, bo takich czynności dopuszczają się moje księżniczki na swoich dotychczasowych pupilach :/ Biorąc pod uwagę dziecięce zapotrzebowanie na powyższe ekstrema uszyłam dwa rodzaje przytulanek: większą i mniejszą, dla mniejszych dzieci i dla większaków :) 
Dzisiaj pokazuję mniejszą lalkę (24 cm). To, że jest to chłopiec oczywiście nie przesądza, że nie uszyję dziewczynki. Ba! Myślę, że płeć żeńska może wyjść jeszcze bardziej uroczo :) Lalka jest mocno i porządnie pozszywana, nie posiada żadnych małych (niebezpiecznych) elementów. Materiały, z których szyję są mięciutkie i przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester. Oczka nie są malowane, czy zrobione z koralików, lub guzików (co mogłoby być niebezpieczne) są wyszyte.
Lalka jest "zapakowana" w przytulna kołderkę, kolorem i stylem dobraną do całości.
Oczywiście pokazana przeze mnie lalka jest przykładowa. Jeśli jest ktoś zainteresowany "Przytulanką w kołderce" proszę o maila na niezapominatka@gmail.com ustalimy płeć, kolory i gadżet który ma trzymać w rączce.
Anielka zakochała się w Lali (jedno z niewielu słów, które z ochotą wymawia ;)) od pierwszego wejrzenia tak więc chłopiec został przetestowany nawet zanim zdołałam go wykończyć ;) Teraz razem sobie śpią, jedzą, spacerują i grasują po trawie :)
Dzień Dziecka zbliża się dużymi krokami, więc jeśli ktoś chce sprezentować swojemu malcowi taki upominek to przypominam, że ja muszę taką laleczkę jeszcze uszyć ;) (no i dochodzi czas dostawy!).
Pozdrawiam Was serdecznie
NiezapominATKA

piątek, 8 maja 2015

Lenka (prezent komunijny)

Dzisiaj tekstu mało, bo wciąż biegam między ogrodem, pracownią, domem i dziewczynkami. Pracy masę w każdej z powyższych dziedzin.
Lalka została zamówiona przez Panią Anię jako komunijny prezent. Lenka dostała bardzo odpowiedzialne zadanie, ma połączyć krainę dzieciństwa ze światem dorastającej dziewczynki. Ostatnia lalka dziecięca, ale jednocześnie pierwsza artystyczna, mam nadzieję, że jej się to uda, i że skradnie serce komunijnej bohaterki :)
Bardzo dziękuję Pani Ani za to zamówienie, bo przez prace ogrodowe zupełnie wypadłam z rytmu szyciowego. Moja pracownia coraz bardziej popadała w zapomnienio-zagracenie, na szczęście lalka Lenka odczarowała mój zastój dzięki czemu oprócz niej uszyłam jeszcze jedną małą damę (tym razem wersja dla mniejszych dziewczynek, taka do tarmoszenia ;)). Obecnie kończę kolejny projekt, a w najbliższym tygodniu zabieram się pierwszy raz ! za szycie Tildy :) Sama jestem ciekawa efektów.
Już nie zanudzam i zapraszam do szczegółowych oględzin Lenki.
Pozdrawiam Was wiosennie i obiecuję, że wkrótce powrócę z ogrodniczą relacją :)
Wasza ATKA NiezapominATKA

poniedziałek, 2 lutego 2015

Miłostka

 "Miłostka"

Miłostka odkąd sięgała pamięcią zawsze mieszkała na tej samej chmurce. Mięciutkiej, czasem kapryśnej, kolorowej wieczorem i stalowej rankiem. Kiedy robiło się zimno Chmurka mocniej otulała lokatorkę puszystą kołderką, a w ciepłe dni robiła specjalne prześwity przez które wpadało rześkie powietrze.
Miłostka była listonoszem miłości (amorkiem). Fruwała na Ziemię gdzie swoimi złotymi strzałami zaszczepiała miłość w ludziach i w zwierzętach. Bardzo lubiła swoja prace, zresztą kto by nie lubił patrzeć na kochających się ludzi, na przytulające się rodzinki i serdecznie ściskających przyjaciół. Najbardziej Miłostce podobało się kiedy rodziło się nowe życie. W taki dzień radość i miłość była tak intensywna, czysta i wszechobecna, że przy jej cieple można by było wygrzać całkiem spore miasto.
Miłostka chociaż była bardzo zapracowanym amorkiem i na swój obłoczek wracała dopiero późnym wieczorem, zawsze starała się zdążyć przed zachodem słońca. Wtedy tradycyjnie, wraz z Chmurką podziwiały spektakl słońca chowającego się za horyzontem. W jego trakcie opowiadały co spotkało je minionego dnia i chociaż nie raz podczas takich zwierzeń sprzeczały się i tak wieczór kończył się śmiechem i życzeniami "miłych snów". Czasem, kiedy Miłostka miała luźniejszy weekend lubiła wtulona w Chmurkę czytać familijne powieści i marzyć o cieple domowego ogniska.
Któregoś sierpniowego dnia Miłostka wróciła z ziemi bardzo podekscytowana.
-Wiesz Chmurko, co dzisiaj usłyszałam?! Mała dziewczynka tłumaczyła swojej mamie co to jest miłość. Według niej kiedy kogoś się kocha to zapala się w środku lampka, która grzeje przyjemnym, ciepłym światłem. Piękne porównanie, prawda? Chciałabym to kiedyś poczuć- rozmarzyła się Miłostka.
- To Ty nigdy nikogo nie kochałaś ?- zdziwiła się Chmurka, a w jej głosie zabrzmiała delikatna nutka rozczarowania.
- Nie, nigdy. To jest podobno bardzo przyjemne uczucie- zdecydowanie odpowiedziała Miłostka.
- Jeśli jest odwzajemnione...- odburknęła Chmurka i jakby bardziej spochmurniała.
- No pewnie, że odwzajemnione! A jakie ma być !- zaperzyła się Miłostka
- Idę spać- fuknęła chmurka i odfrunęła kawałek dalej zostawiając lokatorkę samą.
Chmurce się chyba coś pomieszało- gdybała Miłostka podczas szykowania się do snu.- Rano zapewniała, że w najbliższym czasie nie spadnie ani jedna kropla deszczu, a ta noc zapowiada się na deszczową-  Potem szczelniej otuliła się puszystym obłoczkiem i zasnęła.
Rano kiedy Miłostka otworzyła oczy Chmurki już nie było. Jak co tydzień pofrunęła na Zebranie Atmosferyczne na którym spotykały się wszystkie chmury, gwiazdy, wiatry i pod przewodnictwem Słońca oraz Księżyca ustalali pogodę na najbliższe siedem dni. Miłostka miała teraz trochę czasu tylko dla siebie i planowała poświęcić go na czytanie książki. Kiedy rozglądała się w poszukiwaniu lektury jej wzrok przykuło zupełnie coś innego. Na oświetlonym słońcem obłoczku leżał złoty medalion w kształcie serca. Miłostka od razu go poznała. Talizman Uczuć będący własnością boga miłości- Erosa. Słyszała o nim wiele intrygujących historii, ale nigdy nie myślała, że zobaczy go na własne oczy. Legendy głosiły, że ten złoty wisiorek odpowiada na ulubione pytanie ludzi: Czy ktoś mnie kocha?
Miłostka dłuższą chwilę zastanawiała się czy wypada otworzyć boski medalion. Wprawdzie żadna ze znanych jej legend nie mówiła, ze może ją przez to spotkać coś złego, ale właściciel wisiorka, Bóg Eros był tak potężną postacią, że trudno było nie czuć respektu. W końcu jednak zwyciężyła ciekawość. Miłostka podniosła medalion (był bardzo ciepły i jakby troszkę pulsował), otworzyła zapięcie i zajrzała do wnętrza złoconego serca. To co zobaczyła bardzo ją zaskoczyło. Najpierw pomyślała, że musi to być pomyłka, ale kiedy chciała zamknąć złoty wisiorek, poczuła ciepło rozchodzące się po całym ciele. Bardzo, ale to bardzo przyjemne ciepełko...
- A może to jednak prawda- wyszeptała sama do siebie.
Miłostka siedziała jak zaklęta wpatrzona w dal  i intensywnie myślała o tym, co zobaczyła w Talizmanie Uczuć Erosa.
Z letargu wyrwał ją trzepot skrzydeł i tubalny głos dochodzący z wysoka:
- Tutaj jest mój złoty medalion !- Bóg Eros wydawał się być mile zaskoczony.- Dziękuję Ci Miłostko, że go przypilnowałaś- uśmiechnął się do zaskoczonej amorki i sięgnął po swój skarb.
Kiedy już wydawało się, że ma odlecieć odwrócił się niespodziewanie i rzekł z łobuzerskim błyskiem w oku:
- Swoją drogą to intrygujące. Szukałam go po całym świecie, w szerz i wzdłuż, a okazał się, że był na sąsiednim obłoczku. Czasem tak bywa w życiu, że najtrudniej jest nam dostrzec to co znajduje się najbliżej nas. Prawda Miłostko?- mrugnął porozumiewawczo i odleciał z otwartym medalionem w którym połyskiwały dwa znajome zdjęcia.
Wieczorem, kiedy zmęczona Chmurka wróciła z Atmosferycznego Zebrania Miłostka była dziwnie poddenerwowana. Fruwała w lewo i w prawo, jakby nie mogła się zdecydować, gdzie ma usiąść. W końcu zajęła miejsce w najmiększej części Chmurki, wtuliła się w jej puszyste ramię i wyszeptała do jej pierzastego ucha:
-Wiem. I ja Ciebie też.

Dobranoc

 


Miłych snów drodzy Podczytywacze
Wasza NiezapominATKA

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Mini Laleczki z podobizną w formie breloczków (na zamówienie)

Dzisiaj ekspres! W domu szaleje niewyjaśniona gorączka :( Dziewczyny męczące tak bardzo jak tylko bardzo mogą być marudne chore dzieci... :/// A więc do rzeczy:
Ci co obserwują mój Fanpage na FB (tutaj link) widzieli już moje nowe pomniejszone laleczki (15 cm). Dzisiaj zapraszam na dalszy ciąg Breloczków Laleczek robionych na podobiznę wybranej osoby. Tym razem dostałam do "odwzorowania" zdjęcie pewnej sympatycznej Pani z Koszalina :))) Pozdrawiam Pani Aniu !
Pozdrawiam 
NiezapominATKA

Polub mnie