piątek, 18 marca 2016

"Siała baba i przegieła...", oraz moja Gardeniowa rundka ;)

 
Jeśli połączymy środek marca z matką, która marzy żeby robić coś innego niż dotychczas było jej dane (czyli sprzątanie domu, sprzątanie po dzieciach, namawianie dzieci do sprzątania, ewentualnie myślenie o tym co trzeba jeszcze posprzątać), jak również weźmiemy pod uwagę ogrodniczy głód no i niestety kiepską pogodę to wyjdzie nam, zaraz... zaraz, tylko przeliczę. Wyjdzie nam to:

Dom zawalony doniczkami, multiplantami, kuwetami, oraz tutkami po papierze toaletowym, rzecz jasna zapełnione ziemią. Taki Ziemski Design ;) Wszystko poprzykrywane streczem, odkrywane i zakrywane kilka razy na dobę- szaleństwo.
Szaleństwo, które kocham!!! :)
Mój maż zdecydowanie mniej lubuje się w tego typu dekoracjach, szczególnie, kiedy o 4:40 wstając do pracy wstępuje bosą stopą w ziemno-plastikową maź.... :(
Moje dziewczyny natomiast uwielbiają sianie, wsypywanie (a raczej rozsypywanie) ziemi, gruchanie nasionami, segregowanie kolorowych torebek.
A najbardziej kochają zaglądać do wysianych nasionek i obserwować jak rosną młode roślinki. Niestety takie niekontrolowane sporty kończą się zazwyczaj czymś takim:
Dlatego też postanowiliśmy z moim uroczym mężem, że w tym roku kupujemy to:
Tak wiec nasz nieduży ogródek dostanie kolejny budynek na swoje barki. Powoli zaczynamy przypominać działki ROD :/ Czy jest jakaś ograniczona ilość budowli przypadająca na 1 metrodpoczynkowy? Wie ktoś może? Bo my chyba już ją przekroczyliśmy :/
Żeby ten post nie był tylko taki roboczo zasypany ziemią to zapraszam na moją króciutka rundkę po tegorocznej Gardenii.
Tym razem było wyjątkowo profesjonalnie, gdyż obchód hal targowych poprzedziło Spotkanie Blogerów Ogrodniczych. Wykłady na wiadome tematy, oraz ogląd znanych dotychczas z internetu twarzy trwał 3 dni, ja niestety byłam obecna tylko na piątkowym miting.
Oczywiście najważniejsze było zwiedzanie....
 
  ...jak  i florystyczne zakupy :)
 Nie obyło się bez kontrowersyjnej (jak na koniec lutego) stylistyki, czyli. Tadam!
Świątecznych dekoracji :D
Ta urocza, machająca Pani to Ankha z blogu Brzezina Moja  :)
Na wszelki wypadek uspokajam, były również zające z jajkami ;)
Wszystko to w doborowym towarzystwie koleżanek blogerek: Ankhy z Brzezina Moja i Agi.felice z Wolniej, tu i teraz. Pozdrawiam Was dziewczyny! :)
Dzień niezwykle bogaty w ogrodnicze i blogerskie wrażenia zakończyłyśmy kalorycznym odpoczynkiem w Cafe Kulka. Nie same, nie nie! Kolacyjne spotkanie odbyło się w towarzystwie ogrodniczych współbraci i współsióstr ;) Była Ankha z Brzezina Moja, Aga.felice z Wolniej, tu i teraz, Magda z Pracowni w Dolinie, Megi Moher z Drugiej Strony Ogrodu, Gaja z Ogród i ja, Magda z Barw Ogrodu, Kretowata z Wiejskoczarodziejsko, jak również nasi podczytywacze, współmałżonkowie i towarzysze. 
Nie często, ale zdarza mi się być obecną na spotkaniu z ludźmi, których dotychczas tylko czytywałam, oglądałam na internetowych fotkach (najczęściej w miksie, to i to) :) Zawsze jest to niecodzienne i dość kosmiczne przeżycie. Znasz kogoś, jego dom, zainteresowania, poczucie humoru, hobby, marzenia, często problemy, a na oczy nie widziałeś człeka. Takie zetkniecie z rzeczywistością jest bardzo dziwne, na szczęście zazwyczaj kończy się happy endem :) Myślę, że w Cafe Kulka również smacznie zaowocowało.
Na koniec Ciemiernik, w towarzystwie przebiśniegów, zakupiony oczywiście na Gardenii ;)
 Wasza ATKA NiezapominATKA

14 komentarzy:

  1. No to czekamy na owoce sadzonek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zawitam z kolejnym postem wcześniej niż podczas owocowego sezonu ;) ale owszem już się nie mogę doczekać kiedy nasionka wykiełkują
      Pozdrawiam Cię Madziu :)

      Usuń
  2. W końcu świr ogrodniczy przywrócił Cię na blogowe łono ;) Mam nadzieję, że konstrukcja nowa sprawnie powstanie, bo inspekcja Ci się szykuje jak już będzie gotowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że konstrukcja powstanie szybko, ale niestety mam kiepski wpływ na jednostkę budującą :/ Podłoga już jest :)

      Usuń
  3. I od czego zacząć komentować? Kiedy tak wiele się działo u Ciebie :) Pierwsza rzecz, która mnie nurtuje, to co w ogródku postawicie, aby tam się sadzonki znalazły? Ja niestety też mam te doniczki, doniczeczki, miseczki, kartony i inne takie, poustawiane na parapecie i obok, i też niestety część ląduje na ziemi i w skrzyni z zabawkami (zawsze wtedy, kiedy są świeżo wyprane, umyte)...
    Bardzo bym chciała kiedyś pojechać do takiego ogrodniczego miejsca, wprawdzie tego u mnie nie widać, ale interesuję się wszystkim ty, co pomogłoby okiełznać mój ogród. I wyjść do ludzi... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, koniecznie czekam na blogową fotorelacje z Twojego ogrodu! Wiem odlat, że jesteś wszechstronnie uzdolniona, ale że posiadasz prywatne tereny zielone to nie miałam pojęcia! A co do najpiękniejszego ogrodowego miejsca to bez dwóch zdań jest to ogród Kasi i Andrew Bellingham,jak będziesz miała możliwość to baaaaardzo zachęcam do odwiedzin ich azylu!

      Usuń
    2. Sylwia, koniecznie czekam na blogową fotorelacje z Twojego ogrodu! Wiem odlat, że jesteś wszechstronnie uzdolniona, ale że posiadasz prywatne tereny zielone to nie miałam pojęcia! A co do najpiękniejszego ogrodowego miejsca to bez dwóch zdań jest to ogród Kasi i Andrew Bellingham,jak będziesz miała możliwość to baaaaardzo zachęcam do odwiedzin ich azylu!

      Usuń
  4. Wow prawdziwe szaleństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ograniczona ilość parapetów i krzeseł to dalej bym szalała ;)

      Usuń
  5. Ale poszalałaś!!!!
    U mnie też parapety zajęte, ale przy Twoich ilościach to skromniuuuutko. Za to mam wreszcie skrzynie na warzywa. czekają teraz na obróbkę i wypełnienie ziemią - swoja drogą wyszły ogromniaste i nie wiem skąd tyle ziemi do nich skombinuję - chyba poczytam dokładniej o tych wszystkich warstwach :)
    Myślę ze bedzie pracowita Wielkanoc, nie wytrzymam :)
    Dziewczyny Twoje już sobie wyobrażam w akcji - przy tych sadzonkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Izuś :) Wywołałam Cię myślami! Z siewami rzeczywiście zaszalałam, ale nie wiem, czy niezawczesnie bo siewki się wyciągają :/ ale jak przeżyją to chętni Ci do donic podaruje pomidorki, sałaty itp :) Peopo ziemi to mam namiar na "Panów Romków" z Twojej okolicy. Mają genialną ziemię połączoną z przekompostowanym już obornikiem, więc jak chcesz to dam namiary.
      Wiesz, że mój małżonek w środę ma ostatni dzień kursu wodnego u Was :) niedługo będziemy pływać do siebie rzeką :)
      I jeszcze jedno pytanie: Czy ja nie mam czasem Twoich ogrodniczych gazetek: Gardeners World?

      Usuń
    2. Serio robi kurs?? Nawet nie słyszałam, że ktoś już organizuje. Ja jadę w piątek odebrać swoje papiery właśnie:) Ale super, to nam otwiera nowe drogi odwiedzin! :)
      Poprosze o namiary na "Panów Romków" i sadzoneczki jak Ci wyjdzie za dużo tez chętnie. Masz moje gazetki a ja mam Twoją książkę, także po świętach proponuję sie umówić! :)

      Usuń

Polub mnie