Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 marca 2016
środa, 14 października 2015
Czarująca Ekipa Breloczkowa (personalizowane lalki breloczki)
Kilka tygodni temu zgłosiła się do mnie Agnieszka z ciekawą propozycją uszycia breloczkowych podobizn przedstawiających jej towarzyszy z pracy. Oczywiście zgodziłam się bez wahania. Po kilku mailach zawierających opisy i zdjęcia koleżanek i kolegów w mojej pracowni wykluła się czarująca Ekipa Breloczkowa.
czwartek, 20 sierpnia 2015
Przypomnienie o moim KONKURSIE. Tylko do poniedziałku!
Kochani tylko do poniedziałku czekam na Wasze konkursowe zgłoszenia!
Więc jeśli ktoś z Was ma ochotę na jedną z moich Lalek (breloczków, dużych lal, przytulanek), Zajęcy, Królików, czy Owiec serdecznie zapraszam! Więcej szczegółów tutaj:
Etykiety:
Candy,
Lalka- breloczek,
Lalki i inne moje wytworki,
Rękodzieło
środa, 12 sierpnia 2015
Album Antosi - scrapbooking w segregatorze
Matko, ile ja chomikuję w tym komputerze jeszcze nieopublikowanych prac. Wciąż wpadają mi archiwalne zdjęcia czegoś, czego jeszcze nie widzieliście. Dzisiaj Album dla Antosi, wysmyczony z okazji jej narodzin, a dziewuszka w październiku kończy 3 latka!
środa, 29 lipca 2015
Spersonalizowany Breloczek laleczka- prezent na Wieczór Panieński
Dzisiaj przedstawiam Wam moją pierwszą lalkę- breloczek, która w przyszłym miesiącu skończy rok! Tak, tak, tyle czekałam, żeby ją Wam przedstawić. Jest dla mnie wyjątkowo ważna, bo nie dość, że pionierska,
to jeszcze szyta dla przyszłej Panny Młodej (obecnie, rzecz jasna już małżonki;)).
to jeszcze szyta dla przyszłej Panny Młodej (obecnie, rzecz jasna już małżonki;)).
czwartek, 23 lipca 2015
Biżuteria dla Małej Damy. Handmade by Piecyk :)
Każdą małą dziewczynkę w pewnym momencie dosięga niezwykle silne zaklęcie Wróżki Pięknisi. Od tej chwili do końca swych dni, przez wszystkie etapy swojego życia, mniej lub bardziej, będzie się oglądać za świecidełkami. Moja Ulka ma jedynie 3,5 roku a już czuje mięte do biżuterii :)
Na początku lipca ukochana kuzynka Sprężynki obchodziła swoje imieniny. Postanowiłam z tej okazji zamówić u naszego blogowego Piecyka z Piecuchowa letni zestaw dla prawdziwej damy.
Etykiety:
Dzieci,
Dzieci / Rodzina,
Pomysł na prezent,
Rękodzieło
środa, 22 lipca 2015
Nad wyraz skomplikowana Kostka komunijna.
Tak, tak, nie przewidziało się Wam- komunijna :) Zastanawiałam się, czy w ogóle wypada pokazywać w lipcu komunijny wytwór, ale nie mogłam się powstrzymać ;) Zdjęcia Exploding box znalazłam przypadkiem w czeluściach mojego komputera. Leżały tam ponad rok! Jestem bardzo dumna z mojego wytworku, bo jest to nadzwyczaj skomplikowany telegram, więc tym bardziej nie mogę się nadziwić dlaczego tak długo zwlekałam z jej ujawnieniem!
środa, 15 lipca 2015
Kostka telegram z pudełkiem na prezent. Zieleń, złoto, brąz.
Ostatnio zarzucam Was zdjęciami moich laleczek, tych mniejszych i
większych, co nie oznacza, że ograniczam się tylko do szycia. Dzisiaj
pokażę papierową Kostkę- telegramem, zwaną powszechnie Exploding box.
Etykiety:
Lalki i inne moje wytworki,
Pomysł na prezent,
Rękodzieło
środa, 8 lipca 2015
Lalka Słoneczko i Moja Prośba Do Was- KONKURS :)
Tak jak obiecywałam w poprzednim poście, dzisiaj przedstawiam Wam moją kolejną lalunię. Tym razem w dużych rozmiarach.
Etykiety:
Candy,
Lalki,
Lalki i inne moje wytworki,
Pomysł na prezent,
Rękodzieło
środa, 1 lipca 2015
Lalka breloczek - Carol
Dzisiaj myk, myk i znikam. Mam Wam tylko do przedstawienia, kolejną moją malutką lalkę breloczek. Tym razem moja mała koleżanka pojechała aż do Anglii :)
piątek, 26 czerwca 2015
Lalka Pola
Etykiety:
Lalki,
Lalki i inne moje wytworki,
Pomysł na prezent,
Rękodzieło
piątek, 15 maja 2015
Lalka przytulanka 40 cm. Prezent na Dzień Dziecka.
Tak jak pisałam w poprzednim poście "do tarmoszenia" uszyłam dwie przytulanki. Mniejszą, o której było ostatnio i większą (mierzy 40cm), której poświęcam dzisiejszy post.
Lalka Ola (bo tak nazwała ją Ulka), należy już do Sprężynki. Jeśli jednak ktoś ma ochotę na podobną przytulankę (płeć i kolorystyka do wyboru) zapraszam, piszcie na maila: niezapominatka@gmail.com.
Tak samo jak w przypadku mniejszej lalki (tutaj link) powyższa przytulanka jest mocno i porządnie pozszywana, specjalnie z myślą o dziecięcych tendencjach do wyrywania ;). Materiały z których jest uszyta są miękkie i przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester.
A teraz kilka zdjęć z życia Lalki w naszym domu. Przypadła dziewczynkom do gustu i początkowo była spora szarpanina o nią, na szczęście po uszyciu Lalki przytulanki w pościelce kłótnie złagodniały ;)
Lalka Ola (bo tak nazwała ją Ulka), należy już do Sprężynki. Jeśli jednak ktoś ma ochotę na podobną przytulankę (płeć i kolorystyka do wyboru) zapraszam, piszcie na maila: niezapominatka@gmail.com.
Tak samo jak w przypadku mniejszej lalki (tutaj link) powyższa przytulanka jest mocno i porządnie pozszywana, specjalnie z myślą o dziecięcych tendencjach do wyrywania ;). Materiały z których jest uszyta są miękkie i przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester.
A teraz kilka zdjęć z życia Lalki w naszym domu. Przypadła dziewczynkom do gustu i początkowo była spora szarpanina o nią, na szczęście po uszyciu Lalki przytulanki w pościelce kłótnie złagodniały ;)
poliester
poliester
Lalka
jest mocno i porządnie pozszywana, nie posiada żadnych małych
(niebezpiecznych) elementów. Materiały, z których szyję są mięciutkie i
przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester. - See more at:
http://niezapominatka.blogspot.com/#sthash.5CBGpsd5.dpufKolejny post planuję zadedykować ogrodnikom więc bardzo serdecznie zapraszam wszystkich fanów wiosennej zieleni :)
Kolejny post zadedykuję ogrodnikom, więc szczególnie zapraszam wszystkich fanów wiosennej zieleni :)
Do przeczytania !
Etykiety:
Dzieci,
Dzieci / Rodzina,
Lalki,
Lalki i inne moje wytworki,
Pomysł na prezent,
Rękodzieło
wtorek, 12 maja 2015
Lalka przytulanka w pościelce. Prezent na Dzień Dziecka.
Potrzebę uszycia lalki "do tarmoszenia" odczuwałam już dawno. Zabawki, które szyłam dotychczas to wspaniałe dekoracje pokoików dziecięcych (i nie tylko), natomiast nie nadają się do ciągłego ich: miętoszenia, kręcenia, ciągnięcia po podłodze, przejeżdżania rowerkiem, cmoktania ich kończyn, lizania po ubraniu, zakopywania w piasku i karmienia jogurtem, bo takich czynności dopuszczają się moje księżniczki na swoich dotychczasowych pupilach :/ Biorąc pod uwagę dziecięce zapotrzebowanie na powyższe ekstrema uszyłam dwa rodzaje przytulanek: większą i mniejszą, dla mniejszych dzieci i dla większaków :)
Dzisiaj pokazuję mniejszą lalkę (24 cm). To, że jest to chłopiec oczywiście nie przesądza, że nie uszyję dziewczynki. Ba! Myślę, że płeć żeńska może wyjść jeszcze bardziej uroczo :) Lalka jest mocno i porządnie pozszywana, nie posiada żadnych małych (niebezpiecznych) elementów. Materiały, z których szyję są mięciutkie i przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester. Oczka nie są malowane, czy zrobione z koralików, lub guzików (co mogłoby być niebezpieczne) są wyszyte.
Lalka jest "zapakowana" w przytulna kołderkę, kolorem i stylem dobraną do całości.
Oczywiście pokazana przeze mnie lalka jest przykładowa. Jeśli jest ktoś zainteresowany "Przytulanką w kołderce" proszę o maila na niezapominatka@gmail.com ustalimy płeć, kolory i gadżet który ma trzymać w rączce.
Anielka zakochała się w Lali (jedno z niewielu słów, które z ochotą wymawia ;)) od pierwszego wejrzenia tak więc chłopiec został przetestowany nawet zanim zdołałam go wykończyć ;) Teraz razem sobie śpią, jedzą, spacerują i grasują po trawie :)
Dzień Dziecka zbliża się dużymi krokami, więc jeśli ktoś chce sprezentować swojemu malcowi taki upominek to przypominam, że ja muszę taką laleczkę jeszcze uszyć ;) (no i dochodzi czas dostawy!).
Pozdrawiam Was serdecznie
NiezapominATKA
Dzisiaj pokazuję mniejszą lalkę (24 cm). To, że jest to chłopiec oczywiście nie przesądza, że nie uszyję dziewczynki. Ba! Myślę, że płeć żeńska może wyjść jeszcze bardziej uroczo :) Lalka jest mocno i porządnie pozszywana, nie posiada żadnych małych (niebezpiecznych) elementów. Materiały, z których szyję są mięciutkie i przyjemne w dotyku, wypełnienie to poliester. Oczka nie są malowane, czy zrobione z koralików, lub guzików (co mogłoby być niebezpieczne) są wyszyte.
Lalka jest "zapakowana" w przytulna kołderkę, kolorem i stylem dobraną do całości.
Oczywiście pokazana przeze mnie lalka jest przykładowa. Jeśli jest ktoś zainteresowany "Przytulanką w kołderce" proszę o maila na niezapominatka@gmail.com ustalimy płeć, kolory i gadżet który ma trzymać w rączce.
Anielka zakochała się w Lali (jedno z niewielu słów, które z ochotą wymawia ;)) od pierwszego wejrzenia tak więc chłopiec został przetestowany nawet zanim zdołałam go wykończyć ;) Teraz razem sobie śpią, jedzą, spacerują i grasują po trawie :)
Dzień Dziecka zbliża się dużymi krokami, więc jeśli ktoś chce sprezentować swojemu malcowi taki upominek to przypominam, że ja muszę taką laleczkę jeszcze uszyć ;) (no i dochodzi czas dostawy!).
Pozdrawiam Was serdecznie
NiezapominATKA
Etykiety:
Dzieci,
Dzieci / Rodzina,
Lalki,
Lalki i inne moje wytworki,
Pomysł na prezent,
Rękodzieło
czwartek, 29 stycznia 2015
Post pracowniczy. Czyli jak zorganizowaś wygodną i funkcjonalną pracownie.
Nic na to nie poradzę, że wciąż jestem podekscytowana swoją nową pracownią. Ci co na widok handmade dostają wysypki, niech lepiej nie czytają tego postu, bo jeszcze padną trupem ;) Będzie spora dawka szmatek, tasiemek, nitek, igieł i tego typu przyjemnostek :)))
Już którąś noc z rzędu zawalam na korzyść miękkich tkanin, słoiczków pełnych brzęczących guzików, kolorowych nici i metrowych tasiemek. W uporządkowanym artystycznym gniazdku żadne zadanie nie jest teraz straszne, nawet te wykonywane w okolicach 3 w nocy.
Wygląd i funkcjonalność mojej pracowni zawdzięczam wieloletnim gromadzeniem zupełnie niepotrzebnych (zdaniem rodziny) i niezbędnych (wg. mojej opinii) klamotów :) Przyznaję. Posiadam sporo skarbów, ale właśnie dzięki chomiczej naturze, wpisanej w taśmę genową, mogę obecnie realizować takie projekty jak: bajki "Florentyna" (tutaj link), czy "Zapominalska" (tutaj link). Oczywiście, czasem ilość nagromadzanych "cosiów" nawet mnie przytłacza. Dlatego od lat zbieram nie tylko przedmioty, ale również pomysły na ich przechowywanie.

Wiosennego łikendu Wam życzę !
Wasza NiezapominATKA :)
Już którąś noc z rzędu zawalam na korzyść miękkich tkanin, słoiczków pełnych brzęczących guzików, kolorowych nici i metrowych tasiemek. W uporządkowanym artystycznym gniazdku żadne zadanie nie jest teraz straszne, nawet te wykonywane w okolicach 3 w nocy.
Wygląd i funkcjonalność mojej pracowni zawdzięczam wieloletnim gromadzeniem zupełnie niepotrzebnych (zdaniem rodziny) i niezbędnych (wg. mojej opinii) klamotów :) Przyznaję. Posiadam sporo skarbów, ale właśnie dzięki chomiczej naturze, wpisanej w taśmę genową, mogę obecnie realizować takie projekty jak: bajki "Florentyna" (tutaj link), czy "Zapominalska" (tutaj link). Oczywiście, czasem ilość nagromadzanych "cosiów" nawet mnie przytłacza. Dlatego od lat zbieram nie tylko przedmioty, ale również pomysły na ich przechowywanie.
- Kącik gastronomiczny :) Ponieważ większość "chwileczkowych" wyjście z pokoju (np. po herbatę do kuchni) kończyło się całkowitym oderwaniem od twórczej pracy (bo trzeba pozmywać, bo należy podlać kwiatki, pranie wstawić i takie tam :/) Tak wiec- czajnik obowiązkowo.
- Myślę jednak, że bardziej zainteresuje Was w poniższym kolażu zdjęcie nr 1 (lewy górny róg). Widzicie? Tak, chodzi mi o ten "wieszak". Podobno producent myślał, że użyję go na przechowywanie trzewików. A już Ci ! :) Trzymam w nim niedokończone projekty: niepozszywane tułowia lalek, poduszki w fazie przejściowej, podkładki na stół w stanie "prawie skończone", ubranka dla moich pacynek itd. Baaardzo przydatne urządzenie, szczególnie, że jest przezroczyste i ma wlot/wylot z obu stron.
- Składanie tkanin. Komu szycie nie jest obce ten na powyższe hasło dostaje dreszcz przerażenia. Prawda?! :))) Znalazłam w internecie bardzo proste rozwiązanie na wieczny materiałowy galimatias. Obmierzamy szafkę na której gromadzimy tkaniny- potrzebujemy głębokość półek i szerokość. Szerokość podzieliłam na trzy części, bo tyle stosów tkanin chciałam na niej zmieścić. Jak już mamy głębokość i szerokość to "rysujemy" na stole prostokąt (zgodny z ustalonymi wymiarami). Użyłam do tego celu kolorowej taśmy samoprzylepnej. Dalej pozostaje tak pokombinować przy składaniu materiału, żeby mieścił się w wyrysowanym prostokącie. Dzięki temu rozwiązaniu tkaniny będą idealnie pasowały do wymiarów półki, co nada jej schludnego wyglądu i ułatwi poszukiwanie odpowiednich odcieni.

- Najwięcej trudności sprawiało mi przechowywanie kolorowych tasiemek. Niedawno wpadłam w internecie na świetne rozwiązanie tej pozornie błahej, ale męczącego problemu. Klamerki! Owijasz tasiemkę wokół drewienka, a jej koniec wkładasz w szczypce klamerki.
- Domek dla koronek to stare Ikeoskie pudełko na kasety magnetofonowe.
- Sznurki mieszkają w pudełku z dziurkami. Przez otwory mogę je łatwo wyciągnąć.
- Kolorowe taśmy samoprzylepne zajmują wieszak na kubki.
- Skrzynka na śrubki. Zarówno w pojedynczej formie (walizeczki), jak również w postaci szafki jest niezbędnym wyposażeniem tego typu pracowni.
- Nitki przechowuję w wiszącej (u mnie leżącej ;)) półce z przegródkami. Fabrycznie przeznaczonej na hobbystyczne drobiazgi (moja jest z Ikeii).

- Gładkie tasiemki (spięte drucikami spożywczymi) mieszkają w przezroczystych pudełkach np. po bombkach.
Wiosennego łikendu Wam życzę !
Wasza NiezapominATKA :)
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Pokój Uciech
Skaczę z radości pod świeżo malowany sufit (gdyby nie on, to bym i do niebios doleciała ;)) A dlaczego ? Ach!!! Mamy nowy pokój! Ogromny! Cudowny! Wymarzony!
Pokój jest tak duży, że mieści w sobie: odpoczywalnie mojego małżonka, bawialnię moich dziewczyn i wreszcie Moją Pracownię :)))) Wszystko razem, a dzięki temu- WSZYSCY razem :))))
Ostatnie kartony wniosłam wczoraj w nocy. Zrobiłam 56 kursów po schodach, a w dwie strony to wychodzi 112 wejść i zejść. Początkowo niczym antylopa wskakiwałam co dwa stopnie, ale przy końcu przeprowadzki słaniałam się niczym otępiały ślimar.
Biegnę dziewczyny, bo moja pracownia czeeekkkaaaa :))))
Do przeczytania !
Pokój jest tak duży, że mieści w sobie: odpoczywalnie mojego małżonka, bawialnię moich dziewczyn i wreszcie Moją Pracownię :)))) Wszystko razem, a dzięki temu- WSZYSCY razem :))))
Ostatnie kartony wniosłam wczoraj w nocy. Zrobiłam 56 kursów po schodach, a w dwie strony to wychodzi 112 wejść i zejść. Początkowo niczym antylopa wskakiwałam co dwa stopnie, ale przy końcu przeprowadzki słaniałam się niczym otępiały ślimar.
Muszę przyznać, że dotychczas i tak nie miałam na co narzekać. Mój kąt do pracy mieścił się na parterze (w sypialni dla gości) i był malutki, ale BYŁ. Przesiadywałam w nim właściwie cały czas, więc dziewczynki urzędowały ze mną na dole domu. Równało się to hałdami zabawek w salonie, a co za tym idzie w naszym reprezentacyjnym dużym pokoju panowało wieczne przedszkole. Kiedy odwiedzał nas ktoś z zaskoczenia, żeby dostać się do kanapy musiał rozsuwać nogami sterty klocków, książeczek, lalek, puzzli itp. gadżetów. Sofa była już chyba z naście razy pobazgrana pisakami i farbami :( Nawet nie wspominając o wszelakich dekoracjach, które zaraz po ustawieniu lądowały w pulchnych łapkach Anieli, a nierzadko też i w brzuchu. Taka anegdotka tematyczna: parę dni po ubraniu choinki złapałam Nelkę na nuplaniu dzyndzla (nie mam pojęcia jak to się fachowo nazywa) od szklanej bombki. To dziecko je wszystko. Jak koza!
Teraz pracownia jest na tym samym piętrze co pokój dziewczynek, a
salon nareszcie odsapnie od nadmiernej eksploatacji przez moje córunie
;)
Wydawało mi się, że mam jeszcze sporo pracy przy wykładaniu z worków moich artystycznych drobiazgów i narzędzi, ale z tego co widzę, z takimi pomocnikami (patrz zdjęcia poniżej) pójdzie mi znacznie szybciej. Tylko, że efekty mogą przerosnąć moje...yyyy....potrzeby :/ ;)Biegnę dziewczyny, bo moja pracownia czeeekkkaaaa :))))
Do przeczytania !
Etykiety:
Budowa / Remont,
Dom,
Dzieci,
Dzieci / Rodzina,
Porządki,
Pracownia,
Rękodzieło,
Rodzina
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























