
Pani Jesień, melancholijna dama paląca cygaretki na dobre wkradła się do
naszych lasów, łąk i miast. W dzień rozpieszcza nas ciepłym słońcem,
żeby przed nocą niczym wkurzona kochanka oszronić świat mroźnym
oddechem. Chociaż w zaspanym rannym domu jest zimno jak diabli, a mróz niszczy już jednostkowe kwiaty to zdradzę Wam, że kocham taką pogodę.
Piękny łikend za nami więc zapraszam do naszej wioski na rodzinny spacerek przehasany z kundelkiem o krótkich nóżkach, który nie wiadomo skąd się wziął i gdzie znikną.
Grzybiarskie łowy były w tym roku niezwykle owocne, a właściwie to wciąż są bo parę godzin temu przyniosłam z lasu kolejne czarne łepki :)
Kiedy myślałam, że piękna jesień nie da już rady wrócić i że jak najszybciej należy zagnać męża do czyszczenia pieca, wyszło przepiękne słońce tak wesołe, że mój aparat fotograficzny sfiksował ze szczęścia ;)
A tak zmieniły się nasze dziewczynki w ciągu roku :) Szczególnie widać to po Nelce...tak jakby.... wydoroślała ;))))

Na koniec marchewka gigant, jedna z trzech które w tym roku zaszczyciły mój warzywniak. Chyba podsłuchała jak wygłaszałam w kierunku maszyny do szycia moją ulubioną maksymę "liczy się jakość, a nie ilość". Jednak wolałabym, żeby warzywniak nie stosował się do tego hasła ;)

Pomimo, że jesień nas w tym roku rozpieszcza (ciekawe co będzie chciała w zamian) wieczory są wręcz mroźne dlatego poniżej podaje mój sprawdzony, roztapiający przepis:
- Kieliszek domowej roboty nalewki (tutaj malinówka)
- Ogień (w dowolnym wydaniu, byle w wersji "do okiełznania" ;))
- Rozgrzewające towarzystwo (z wykluczeniem piromanów)
Ostatni myślnik okazał się u mnie bardzo nieśmiały i nie zgodził się zapozować do zdjęcia, jednak mała szczypta tajemnicy też potrafi rozgrzać ;)
Pozdrawiam gorąco i do przeczytania !
Wasza NiezapominATKA
uwielbiam Twoje zdjęcia :) pięknie tam u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńDziękuje :)
UsuńAtko, ja też bardzo lubię taką pogodę :))) I ten wieczorny chłód, dla tych cudnych wieczorów... :)
OdpowiedzUsuńTwoje dziewuszki rosną jak na drożdżach! Ślicznotki :)
Dzieci trochę zabierają te piękne jesienne wieczory, ale jak już się je położy do łóżek to można sobie przyjemnie odpocząć :)
UsuńPiękna jesień! Cudne zdjecia!
OdpowiedzUsuńJesień w tym roku jest wyjątkowo śliczna, a dzięki temu zdjęcia wychodzą wyjątkowe ;)
UsuńTo, że mieszkacie tak blisko lasu, jest darem. Wspaniale, daleko od ulic i tego niepotrzebnego zgiełku. I jesień wtedy widać :)
OdpowiedzUsuńO tak! Tutaj pory roku przeżywa się bardzo intensywnie. Trzeba też nauczyć się z nimi współgrać i wiele przewidywać ;)
UsuńZimno strasznie się zrobiło, ale ja też lubię taką pogodę. Rzeczywiście Nelka jakby podrosła lekko ;) A marchewka gigant! - WOW! Moje wszystkie wielkości palca wskazującego max ;)
OdpowiedzUsuńŚciskam ciepło Ciebie i dziewczynki.
Ależ piękna jesień u Was...cudowne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńCudne zdjęcia. Lubię taką złotą jesień, gdy jest ciepło i można pohasać na spacerach :)
OdpowiedzUsuńNo Twoja jesień cudna:) U mnie raczej przewaga mgieł i chłodu. Pięknie panienki rosną, to chyba na tych mamusinych warzywkach;)
OdpowiedzUsuńDziewczyny dziękuje za te miłe komentarze. W takie szarawe dni ciepłe słowa z Waszej strony są jak balsam na moją duszę :)))
OdpowiedzUsuńŚlę rozgrzewające buziaki :*
Piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńJesień w tym roku nas rozpieszcza i widać że dzielnie korzystacie z jej uroków :)
OdpowiedzUsuń